Ogród Szkolny

2020 

Realizacja eksperymetalnego ogródu społecznościowego w centrum Warszawy. Teren dawnego Ogrodu Pomologicznego założonego w 1870 roku na którym rosło 12 tysięcy drzew owocowych wielu odmian (głównie jabłoni i gruszy). W czasie powstania warszawskiego ogród został zniszczony a na jego miejscu w latach 50-tych wzniesiono kompleks obiektów szkolnych. Konstrukcja skrzyń nawiązuje do układu "jodełki" szkolnej klepki z sąsiadującego Liceum Ogólnokształcącego im. K.Hoffmanowej.

Projekt: Paulina Mirowska
Realizacja: Krystyna Jędrzejewska-Szmek, Paulina Mirowska i PHU Sitex
Wsparcie: Wojtek Mejor, Mikołaj Chylak, Piotrek Sz.

Projekt zrealizowany dla Teatru Komuna Warszawa przy wsparciu Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego.

//

Implementation of an experimental community garden in the center of Warsaw. The area of the former Pomological Garden, founded in 1870, where 12,000 fruit trees of many varieties grew (mainly apple and pear trees). During the Warsaw Uprising, the garden was destroyed and a school complex was erected in its place in the 1950s. The construction of the boxes refers to the "herringbone" arrangement of the school staves from the neighboring High School / K.Hoffmanowa.

Design: Paulina Mirowska
Realization: Krystyna Jędrzejewska-Szmek, Paulina Mirowska and PHU Sitex
Support: Wojtek Mejor, Mikołaj Chylak, Piotrek Sz.

The project was carried out for the Komuna Warszawa Theater with the support of the Botanical Garden of the University of Warsaw.

 

 

 

 

Tęsknota za własnym ogrodem pojawia się gdzieś między pomidorami o smaku wody i koperkiem gnijącym w plastikowej owijce. Popycha je wspomnienie o marchewce wyciąganej własnymi rękami z ziemi i jabłku zerwanym z drzewa sąsiadów.

Czy mieszczanie mogą poznać prawdziwy smak buraka? Czy miejskie dyletantki i  ogrodnicze neofitki mogą doczekać się kabaczka z własnej uprawy? Żyzny kompost do wypełnienia warzywnych skrzynek to w mieście towar deficytowy. Na dodatek w jaki sposób przewieźć 8 ton ziemi do centrum stolicy bez pozwolenia C5. Gdzie wcisnąć permakulturowe grządki żeby potem nie zjadać metali ciężkich? Czy da się znaleźć trawnik nie zaciemniony koronami drzew i budynków? 

A jednak, właśnie w tym miejscu rósł kiedyś ogród z prawdziwego zdarzenia. Ogród Pomologiczny, gdzie 12 tysięcy drzew owocowych wabiło miliony pszczół, much, motyli, szpaków, kwiczołów i ludzkich mieszkańców Warszawy. 

Na sali gimnastycznej układana w jodełkę klepka stała się sceną teatralną. A przed wejściem do dawnej szkoły, w jodełkowych skrzyniach obok przaśnych paprotek, cynii i aksamitek, próbuje swoich sił rukola, kabaczki, jarmuż, szałwia i mięta w czterech odmianach. Czy ich włochate liście i silne systemy korzeniowe poradzą sobie z nami?

Krystyna Jędrzejewska-Szmek

//

The longing for your own garden appears somewhere between water-flavored tomatoes and dill rotting in a plastic wrap. They are driven by the memory of a carrot pulled out of the ground with their own hands and an apple plucked from a neighbor's tree.

Can the townspeople get to know the real taste of beetroot? Can urban dilettantes and gardening neophytes look forward to squash from their own cultivation? Fertile compost to fill vegetable crates is a scarce commodity in the city. In addition, how to transport 8 tons of earth to the center of the capital without a C5 permit. Where to put permaculture beds so that they don't eat heavy metals? Is it possible to find a lawn that is not darkened by the crowns of trees and buildings?

And yet, this is where a real garden used to grow. Pomological Garden, where 12,000 fruit trees attracted millions of bees, flies, butterflies, starlings, fieldfares and human inhabitants of Warsaw.

In the gymnasium, a herringbone plank became a theater stage. And in front of the entrance to the former school, in herringbone chests next to unleavened ferns, zinnias and marigolds, four varieties of arugula, squashes, kale, sage and mint try their hand. Will their hairy leaves and strong root systems cope with us?

Krystyna Jędrzejewska-Szmek